Autor  

5 zapomnianych filmów na Święta


Nie byłbym sobą, gdybym z okazji Świąt nie spróbował stworzyć odpowiedniego zestawienia filmów. Głowiłem się nad kilkooooooma tytułami, ale wszystkie wydawały mi się oczywiste. Chciałem uniknąć banalnych klasyków, takich jak Kevin Sam w Domu/Nowym Jorku, czy Szklana Pułapka. Potem chciałem zrobić spis horrorów świątecznych, ale kiedy Madzia zobaczyła listę*, oraz kiedy wspomniałem, że te święta to super okazja, by obejrzeć tegoroczne Krampus i A Christmas Horror Story, uznała, że może bym poszukał czegoś przyjemniejszego

Myślałem o filmach z mojego dzieciństwa, takich o choince, Mikołaju, dawaniu prezentów i przeżywaniu Świąt. Takich, które za często pomija się w podobnych zestawieniach? Czemu nie… Siedziałem nad listą znacznie krócej, ponieważ szkic listy miałem już wcześniej gotowy — wystarczyło wywalić jakieś 50 filmów!


 

Świąteczna gorączka

komedia familijna, 1996

Dla jednych horror, dla drugich wspomnienie wspaniałych czasów. Arnold Schwarzenegger, pomiędzy znakomitymi kreacjami z Conana, Terminatora i Predatora, a byciem gubernatorem Kaliforni, zaliczył kilka eksperymentów z komediami. Niewielu się to podobało. Jestem tym Niewielu. Lubię faceta jako komedianta, dlatego mile wspominam i ten film. Zapracowany ojciec chce spełnić świąteczne życzenie swojego synka i kupić super figurkę jego idola, Turbo-Mana. Naprzeciw niemu staje drugi ojciec, mający dokładnie taki samy plan… Prosta historia z bieganiem z miejsca na miejsce, głupimi minami i morałem.


 

Wigilijny show

komedia, 1988

Na fali cywilizowania i uprzyjemniania grozy, jaka miała miejsce w Gremlinach, Pogromcach Duchów czy Soku z Żuka, przyszła pora na odświeżenie i uwspółcześnienie Opowieści Wigilijnej. Znacie doskonale tę historię o popsutym człowieku, który dzięki duchom przeżywa katharsis. Bill Murray jako Frank Cross ściera się ze swoimi wspomnieniami, współczesnością i tym, co go czeka, jeśli natychmiast się nie zmieni. Frank w końcu był dobrym człowiekiem! I powinien skończyć jako dobry człowiek. Niedawno śnił mi się ten film, dziwne…


 

W krzywym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju

komedia, 1989

Jedna z kilku komedii z serii „W Krzywym Zwierciadle” z dowcipną ikoną „starego” kina, Chevym Chasem. Clark Griswold (Chevy Chase) chce zorganizować dla swojej rodziny niezapomniane Święta. Dzięki licznym nieszczęśliwym, acz zabawnym sytuacjom — takimi się stają. Świetna komedia, pełna śmiesznych wpadek i potknięć w starym stylu. Dzisiaj, by dowcip był zabawny, trzeba być obleśnym, kiedyś wystarczyło być po prostu mądrym. Zwłaszcza jeśli komedia jest „głupia”. W tej komedii wystarczy, że zapomni się piły na wyprawie po choinkę, przebierze się za Jasona, by ją przyciąć, lub łapa ci się lepi od żywicy — humor jest pozbawiony abstrakcji, bardzo ludzki, bliski. Czasami odnoszę wrażenie, że tylko niewiele nasze życie różni się od takiej komedii.


 

Śnięty Mikołaj

komedia familijna, 1994

Jeśli zastanawialiście się, a wierzę, że tak… i nie raz, jak wygląda praca Świętego Mikołaja, możecie ją zobaczyć w tym filmie. Rozwodnik, wiecznie zapracowany biznesmen, Scott Calvin (Tim Allen) ma spędzić ze swoim synkiem Święta. Niestety, nawet w Boże Narodzenie, ciężko o rodzinną atmosferę. Nagle nakrywa Świętego Mikołaja podczas wykonywania jego obowiązków i niechcący odpowiada za jego wypadek. Charlie, chłopiec Scotta, namawia go, by ten zastąpił Mikołaja… Jak się okazuje, zastępstwo jest mocno dosłowne — gwałtownie przybiera na wadze, szybko rośnie mu broda… Dochodzi do całkowitej transformacji w czerwonego dziadka.


 

Cud na 34. ulicy

familijny, 1994

Remake filmu z 1947. Mała Susan i jej mama, Dorey nie wierzą w Świętego Mikołaja. Bo czemu miałyby wierzyć, skoro świat im staje na głowie, kiedy kierowany przez Dorey magazyn z odzieżą zagrożony jest przejęciem przez konkurencję. Któregoś dnia wpadają na Krissa Kringle’a, którego przebierają za Mikołaja. Staruszek okazał się hitem sezonu, a jego pomysły pozwalają patrzeć z nadzieją w przyszłość. Kriss utrzymuje jednak, że JEST prawdziwym Świętym Mikołajem. Szef konkurencji, intrygant, zamierza go z tego powodu skompromitować i wysyła przed sąd, by ten ustalił jego prawdziwą tożsamość. Przyjazny film o nadziei, wierze i pomnażaniu dobra. Prawdziwa przyjemność! Do tego piękna paleta aktorów, od młodej Mary Wilson, poprzez znakomitych Elizabeth Perkins i Dylanie McDermottcie, po prawdziwego Świętego Mikołaja — Richarda Attenborough.


 

Pominąłem kilka filmów, bo w końcu tutaj musi być ich pięć. I kropka. Zastanawiałem się nad umieszczeniem jeszcze Jacka Frosta (komedię familijną z 1998, a nie ten horror…), A Flintstone Christmas (1977), Mickey’s Christmas Carol (1983), All I Want for Christmas (1991), Mixed Nuts (1994), Little Women (1994) i A Christmas Story (1983). Jak widzicie, wybór był ciężki… niemal losowy!

Wesołego oglądania!

* Lista świątecznych horrorów wyglądała następująco: Black Christmas (1974), Silent Night, Deadly Night (1984), Jack Frost (horror z 1997, a nie ta komedia familijna z Michaelem Keatonem), The Nightmare Before Christmas (1993) i Sint (2010)

Kamil
O Autorze

Z wykształcenia dziennikarz. Z przyjemności fotograf. Z konieczności grafik. Z miłości bloger.

PODOBNE WPISY

Girlanda świąteczna 2016
December 20, 2016
5 pomysłów DIY na świąteczny upominek dla gości
December 08, 2016
MEGA poradnik prezentowy
December 05, 2016
Zimowe plakaty na święta
December 02, 2016
Etykiety do prezentów świątecznych
November 29, 2016
Kalendarz adwentowy girlanda
November 18, 2016
Komedie romantyczne na jesienne wieczory
October 21, 2016
5 ulubionych filmowych kotów
August 08, 2016
Seriale, które odkryliśmy dzięki Netflixowi
July 23, 2016
  • Ja też jestem tym Niewielu
    Skorzystam z tej listy

    • Kamil się ucieszy!

  • Wiesz, że nie znam żadnego z tych filmów?;)

    • Oooo nieee! To trzeba nadrobić!

  • Jack Frost to cudowny film – uwielbiam go oglądać, po mimo tego, że przypomina mi o przykrym wydarzeniu sprzed 6 lat
    Z tej listy nie oglądałam tylko "Cud na 34 ulicy" – muszę to nadrobić

    • Przykre, czy złe? ; Ale dobrze, że mimo tego film się nie popsuł
      Koniecznie, Kamil ma rację – Richard jest super jako Święty Mikołaj.

  • Z tej listy nie widziałam tylko ostatniego, ale obiecuję poprawę

    • Karolina, to bardzo dobrze, że Ci o nim napisaliśmy A jak inne filmy z odrzuconej listy?

  • Dodałabym "Świąteczną gospodę"

    • Nie znam! To ten z '42-ego?

  • żadnego nie widziałam, jestem królem kina

    • Do Świąt jeszcze masz czas

  • Świetna lista! Dziękuję

    • Może któryś z tych filmów na Święta obejrzysz

  • "Świąteczna gorączka" i "W krzywym zwierciadle…" oglądam co roku! Świetne filmy. Poza tym: "Jack Frost" , "Family Man" , Kevin i "Kolęda Primadonny".

    • Tej "Kolędy…" nie znam… A "Family Man" i Nicolas Cage –> (szybko bijące serce)

  • u nas w Krzywym Zwierciadle oglądane jest w pierwszy dzień świat o x lat taka nasza tradycja rodzina choć wersje lektora z Polsatu chyba z 90 któregoś roku najlepsza niestety nie mamy już odtwarzacza kaset

  • nr 5 najlepszy!

  • w krzywym zwierciadle uwielbiam aktorów i klimat, szkoda, że tegoroczna kontynuacja nie jest już tak dobra, a z chęcią oglądnę wigilijny show uwielbiam takie filmy taką pora, chociaż mój mąż zawsze na nie jęczy hihi

    • Ciekawa jestem właśnie tej nowej wersji, jak bardzo ma się do wcześniejszych filmów?

  • Świąteczną gorączkę i Witaj święty Mikołaju znam na pamięć szkoda, że w kółko ten Kevin sam w domu, no ileż można być samemu w każde święta, mogli by w końcu puścić coś innego, jest tyle fajnych świętowanych filmów, albo chociażby ten z Benem Affleckiem, nie pamiętam tytułu, ale był super

    • Ciekawe co w tym roku TV nam zaserwuje

    • Ten z Benem Affleckiem to "Jak przeżyć Święta" (inna wersja tytułu – "Jak przetrwać Święta")

  • A tak się ostatnio zastanawiałam nad świątecznymi filmami i nic mi do głowy nie przyszło. dzięki za podpowiedź

    • Świetnie! Tak miało być Pozdrówka!

  • Niektóre z tych filmów nawet kojarzę

  • Czytając wstęp zasmuciłam się, że nie będzie horrorów. A jednak! Dzięki Kamil za ten bonus!

  • Taaak! Griswold + 20 000 włoskich importowanych mrugających żaróweczek to pozycja obowiązkowa w święta

  • Małe kobietki zarówno z lat 90 jak i 40(albo 50, nie jestem pewna), to zdecydowanie mój typ!

  • Dwa ostatnie uwielbiam. Typowo świąteczne kino, wspaniałe z przesłaniem. Stare filmy miały"to coś"

    Pozdrawiam serdecznie
    Fantastyczny blog! Zapraszam w moje skromne progi.

  • znam wszystkie :)! i chętnie do nich wrócę w te święta

  • A "brat św. Mikołaja" znacie?
    Też fajny film;)

  • Właśnie od kilku dni oglądamy wieczorkiem jakiś świąteczny film, więc dobrze, ze o nich piszesz. Dzięki

  • Ja tez chętnie skorzystam

  • Dwóch filmów nie znam Koniecznie muszę nadrobić zaległości

  • Nie znam żadnego z tych filmów… Będzie co oglądać !