Autor  

Jak zorganizować swojego faceta?


Wspólne zamieszkanie to taki moment związku, w którym słowo organizacja nabiera zupełnie nowego wymiaru. Pamiętam, kiedy wynajęliśmy z Kamilem pierwsze mieszkanie. Jako, że to facet, w dodatku nieco roztargniony, nie za bardzo pamiętał by odkładać na miejsce swoje rzeczy, nie ogarniał też robienia prania lub zapominał podlewaniu kwiatów, kiedy wyjeżdżałam. Nawet kaktusa potrafiłby wysuszyć :) Podejrzewam, że nasze pierwsze kroki w tworzeniu domu nie byłyby tak łatwe, gdyby nie dążenie do odpowiedniego zorganizowania się. Wspólnie oczywiście! My, jako kobiety możemy naszym mężczyznom w tym pomóc, a ja chciałam podzielić się z Wami swoimi sposobami. Okazały się one niezwykle skuteczne i przyjemne w realizacji, chociaż wciąż dążymy do ideału. Jak więc samej zmienić swoje nawyki i przy okazji zorganizować swojego faceta?


1

Odkładajcie wszystko na miejsce

Kiedyś przeczytałam taką poradę, żeby każdego wieczoru zrobić po mieszkaniu rundkę i odłożyć na swoje miejsce rzeczy, które na nim nie leżą. I powiem Wam, że naprawdę kilka dobrych lat pracowaliśmy na to, żeby wyrobić w sobie nawyk zachowywania porządku „na bieżąco”. Na dzień dzisiejszy jest to dla nas normalne i nie traktujemy go jako „przykrego obowiązku”. Polecam serdecznie wprowadzić tę formę sprzątania! Wtedy dni, w które robicie poważniejsze porządki, będą mniej obciążone odkładaniem dziesiątek rzeczy na miejsce.


2

Kup mu dobry organizer

Najlepiej organizer, z którego będzie Wam łatwo korzystać wspólnie, chociaż taki osobisty też jest niebywale potrzebny. Ja dość długo szukałam idealnego notesu do organizacji zadań, szczególnie na dni, które mamy dość mocno „obłożone” pracą. Absolutnym ideałem okazał się notes „Plan udanego dnia” z Organizacji od zaraz. Wyrywane karteczki z możliwością oznaczenia dnia tygodnia, wpisania planu działania, zadań i innych niezbędnych informacji, był tym, czego szukaliśmy oboje. Nawet nie wiecie jak byłam zdumiona, kiedy Kamil tak chętnie zaczął z niego korzystać, a dziś jest to obowiązkowy notatnik na naszym biurku.


tablica-symboli-do-prania

3

(Nie)dyskretnie mu podpowiadaj

Z myślą o „podpowiadaniu” przygotowałam też kilka grafik do wydrukowania i powieszenia w kuchni i łazience. Na pewno znacie doskonale problem prania i symboli z metek. Czasem dla nas są one niczym chińskie znaczki, a co dopiero dla naszych mężczyzn! Zobaczcie koniecznie grafikę z symbolami do prania oraz przelicznik kuchenny.

Jeśli już o kuchni mowa, to czy Wasz facet też potrafi pomylić wszystkie rodzaje ziół i przypraw? Albo nie odróżnia od siebie koperku i natki pietruszki? Na takie pomyłki są bardzo proste metody! W kuchni przygotuj etykietki na produkty i je opisz. Możecie skorzystać z tych, które już dla Was wcześniej przygotowałam w poście 140 etykiet na przyprawy, zioła i bakalie.


4

Zrób planner tygodnia

Kiedyś taki przygotowałam i okazał się on jednym z najpraktyczniejszych projektów DIY do naszego domu. Planner na drewnianej desce, do którego zamocowane są drewniane mini spinacze, wisi u nas w biurze. Kiedy mamy bardziej pracowity tydzień i nie chcemy o niczym zapomnieć, to przypinamy do każdego dnia karteczki z najważniejszymi wydarzeniami.

Plannerów jest cała dostępna cała masa, mogą być zarówno drukowane (przepięknie znajdziecie u Karoliny), jak i narysowane samodzielnie, forma elektroniczna też się sprawdzi. Najlepiej samemu odkryć, co jest dla nas najwygodniejsze. My początkowo zaczynaliśmy od tabelek w komputerze, ale jednak i ja i mój mąż, jesteśmy bardziej analogowi i wolimy karteczki samoprzylepne

organizer_i_notes

 


5

Przygotuj terminarz rodzinny

Rzecz, która sprawi, że nasz facet (i my przy okazji również) nie zapomni o wszelkich uroczystościach rodzinnych. Warto do tego zakupić specjalny, niewielki notes, w którym powpisujemy daty ważnych wydarzeń — urodziny, imieniny czy rocznice. Oczywiście pamiętać musimy o uzupełnianiu go na bieżąco. Dobrze, jak będzie leżał pod ręką, np. w biurze. Jeśli nie macie nawyku sięgania po notesy, to polecam każdego roku usiąść i wszystkie wydarzenia wklepać sobie do telefonu jako przypomnienia.


 

Jakie są Wasze metody na „zorganizowanie” faceta,
a przy okazji — i siebie?

magda

Magda
O Autorze

Inżynier informatyki z wielkim sercem do… designu! Projektantka UI & UX, web designer oraz nauczyciel akademicki WIT. Właścicielka najpiękniejszego bloga w sieci :)

PODOBNE WPISY

Czym jest Project Life i dlaczego postanowiłam go zacząć
September 12, 2016
Kapsuła czasu — prezent na rocznicę
June 18, 2016
Rowerowy konkurs w miejskim stylu!
June 10, 2016
5 powodów, dla których warto wyjść na rower ze swoją drugą połówką
May 31, 2016
Jak zyskać więcej miejsca w kuchni? + BONUS!
April 22, 2016
5 sposobów na życie w zgodzie z sąsiadami
April 16, 2016
Jak uratować weekend?
March 11, 2016
Zwiedzanie Mediolanu #2 — komunikacja i jedzenie
March 07, 2016
Zwiedzanie Mediolanu #1 — moda, sztuka i zabytki
March 01, 2016
  • Punkt pierwszy: moje marzenie. Mamy małe mieszkanie więc niewiele trzeba, żeby zrobił się okropny bałagan. Mam nadzieję, że kiedyś w końcu uda się wypracować to odkładanie na miejsce póki co, proszę i przypominam.
    Od siebie dodałabym jeszcze: teczki/segregatory na dokumenty. Nieraz zdarzyło nam się szukać jakiegoś rachunku, faktury itp. Gdy oboje pamiętamy o wkładaniu dokumentów do opisanych teczek, to sami oszczędzamy sobie później czasu i nerwów

    • A wiesz, że trafiłaś w naszą piętę Achillesową z tymi segregatorami i pocztą? Jakoś ciężko nam się zmobilizować, żeby wszystko poukładać jak należy od razu jak przyjdzie. Za to mam wytłumaczenie, bo dokumenty lądują w biurkowych segregatorach i kuwetach, które dopiero później segregujemy (czyli jak już się nie mieszczą :P).

      • I tak dobrze, jak lądują w jednym miejscu u nas z tym różnie, czasami na stole, czasami w szafce pod tv, czasami (niechcący) w koszu na śmieci… ale nie poddaję się, walczę z tym nawykiem dzielnie

        • Kup na biurko kuwetę albo właśnie taki segregator biurkowy, które będą tylko i wyłącznie na takie papiery. Wtedy będzie to pierwszy krok do spełnienia marzenia z punktu pierwszego

  • A ja polecam nikogo nie organizować tylko zorganizować się razem

  • Odkładanie rzeczy na swoje miejsce? Zazdroszczę, jeśli Twój mąż tak robi moja druga połówka ma z tym ogromny problem, ale za to jest bardzo zorganizowany

    • Powiem Ci, że to odkładanie to dłuuuuugo nam się nie udawało tak, jak byśmy chcieli, ale z czasem się udało. Trzeba się na początku mocno mobilizować, aż wejdzie w nawyk

      A notes tak, jest z TK Maxx

  • Bardzo fajne pomysły na zorganizowanie nie tylko faceta, ale również życia rodzinnego.

  • A mój mąż najbardziej lubi korzystanie z kalendarza Google który można udostępniać sobie i z notatek Google Keep – robimy tam listy zakupowe i notatki na bieżąco, co trzeba zrobić. Jak zrobione to odhaczamy

    • Widzę, że baaaardzo dużo z Was korzysta z tych kalendarzy!

  • My wieszamy kalendarz na każdy miesiąc w kuchni i wpisujemy wszystkie nasze wydarzenia A co do sprzątania i prania, to Mój jest w tym dużo bardziej zaawansowany niż ja xD

  • Wszystkie te rady dotyczą sytuacji, gdy mężczyzna chce. Jak nie chce to nie poradzisz. Ani prośbą, ani zabawą, ani groźbą. I jak tu żyć? Sił mi brakuje, chyba zostało czekać aż wyrośnie troszkę z trybu studenckiego i będzie musiał się zorganizować, bo nie przeżyje.

    • Mika Serafin

      Zabolało mnie serce jak to przeczytałam… Po prostu nic a nic nie sprzątaj, zalegnie w brudzie i bałaganie to może zrozumie.
      Dołączam lekko wulgarny ale jak prawdziwy obrazek. http://i.imgur.com/BcZLoGG.png

      • Nie można pozwolić, żeby wszystkie obowiązki były na „babskiej głowie”, dlatego właśnie polecam podzielić się domowymi (i nie tylko) zadaniami. Facetom musi się chcieć, nie akceptuję innego podejścia!

  • Ania

    Ja z moim chłopakiem mamy udostępnione kalendarze na gmailu i zawsze wiem kiedy ma wolne żeby coś zaplanować, a on czasami robi mi mile niespodzianki w przerwie pomiędzy zajęciami

  • Ja i mój chłopak wspólnie korzystamy z trello – świetna sprawa, polecam

    • Trello jest świetne, wielu moich znajomych z niego korzysta, a mi zdarza się w pracy. Chyba dopiszę na listę wypróbowania go w domu

  • Gdy przeczytałam tytuł – zagotowało się we mnie! Nasi faceci, mężczyźni, partnerzy, mężowie itp. są dorosłymi ludźmi i nie należy ich organizować! Wkurza mnie takie upupianie mężczyzn.
    Dlaczego to ja mam szykować etykietki do prania? Dlaczego to ja mam opisywać zioła? Dlaczego to ja mam kupować mu organizer? I dlaczego to ja mam zrobić terminarz rodzinny???
    Facet, z którym żyjemy to nie jest 5 letnie dziecko, któremu trzeba przypomnieć, że jutro ciocia ma urodziny.
    Potem się kobiety dziwią, że ich mężczyzna nic nie robi w domu.
    Mam wielką nadzieję, że tylko w formie pisanej miałaś na myśli to, że to my mamy o to wszystko zadbać (bo nie napisałaś „zróbcie”, „przygotujcie”, tylko „zaplanuj”, „podpowiadaj”, a że wpraktyce bardziej preferujesz formę „my”

    • Oczywiście, że chodzi mi o wspólne działania, a nie tylko podstawianie facetowi wszystkiego „pod nos”. Nie potrzebne są tu jakieś negatywne emocje Generalnie chodzi o to, żeby kobiety wskazały facetom „jak i z czym postępować” w takich typowo „babskich” czynnościach jak pranie. Obojgu będzie wtedy żyło się łatwiej! W końcu jak raz skutecznie pokażesz, to później nie musisz się denerwować, że czegoś szuka lub zepsuł

      Absolutnie nie chodzi tu o upupianie mężczyzn, a post ma na celu, tak jak to zaznaczyłam w pierwszym akapicie „dążenie do odpowiedniego zorganizowania się. Wspólnie oczywiście! ”

      • Magdo i myślę, że tutaj jest pies pogrzebany. Ja nie uważam prania za typowo babską czynność. Mój mąż sam sobie robi pranie i bynajmniej nie musiałam go uczyć czytania etykietek. I właśnie na tym polega według mnie upupianie – na przekonywaniu siebie i faceta, że ktoś (czyli dorosły facet), który przecież jest inteligentnym mężczyzną, nierzadko zarządzającym ludźmi i rozwiązującym różne problemy (na przykład zawodowe) nie będzie potrafił rozszyfrować tablicy symboli do prania.

        • Jak najbardziej rozumiem Twoje podejście Ola. Zauważ jednak, że tablicę symboli do prania czy przelicznik kuchenny przygotowałam zarówno dla kobiet jak i mężczyzn, bo sama mam czasem problem z rozszyfrowaniem takich drobiazgów. A użycie tych grafik w pokierowaniu facetem, ma być tylko delikatną sugestią, jak ułatwić sobie wspólne życie, a nie uczyć faceta. Doskonale zdaję sobie sprawę, że żony nie są mamusiami dla swoich mężów

          Niepotrzebnie nastawiłaś się negatywnie po samym tytule.

    • Widzę, że masz radar na hasło „organizacja”

      Nie ma tutaj upupiania. U nas wszystko w porządku, tak samo, jak w każdej parze, która żyje szanując się nawzajem

    • Jakby napisał to ktoś anonimowy to bym na sto procent powiedział że to mężczyzna jak dobrze że są takie kobiety jak TY, zgadzam się z twoją wypowiedzią w 100%. Facet to nie „zwierzątko do udupiania” :)))