Autor  

Tradycja, która wywołuje uśmiech


Dziesięć lat temu przeprowadziłam się do stolicy. Oczywiście na studia. Był wtedy październik. Pamiętam, że niedługo później, bo w listopadzie, pierwszy raz zajrzałam na Pragę i znalazłam się pod olbrzymią Fabryką Wedla. Pachniało obłędnie! Przeszło mi wtedy przez myśl, że mogłabym zamieszkać w tej okolicy. Nie musiałabym już jeść czekolady. Zaglądający do mieszkania zapach, przy każdym otwarciu okna, w zupełności by mi wystarczył! Marzenie się nie spełniło, ale czułam, że będzie jeszcze okazja, żeby odwiedzić TO miejsce.

Na tę sposobność przyszło mi trochę poczekać! W zeszłym tygodniu marka Wedel zaprosiła mnie na warsztaty zdobienia Torcików Wedlowskich. Słodkości, którą zna każdy! Najbardziej tradycyjny, zdobiony ręcznie, idealny pomysł na podarunek. Nie znam nikogo, kto nie ucieszyłby się z takiego prezentu! Zastanawiałam się czy oprę się pokusie czekolady, ale przypomniałam sobie, że przecież wystarczy mi sam zapach! Poszłam po inspiracje i wyszłam z głową pełną pomysłów oraz ślicznymi, ozdobionymi własnoręcznie torcikami!

Tradycja, która wywołuje uśmiech

Jestem lekką tradycjonalistką. Lubię widzieć produkty za swoją historią i dbające o nią w taki sposób, jaki to robi Wedel. Bo wiecie, że Torciki Wedlowskie powstają od 80 lat w niezmienionej formie? Ich smak, wygląd i przygotowanie to ciągle to samo. Tradycja smaku i świadomość marki to ogromne dobro.

Szłam tam, na ulicę Grochowską z masą pytań (i wielkim, złotym biletem! Bo myślicie, że jak inaczej się tam można dostać, co?), na które planowałam zdobyć odpowiedzi. Za białymi murami, pachnącymi gorzką słodyczą ukryło się tyle sekretów, które tylko czekają, aby je odkryć.

Czy Torciki Wedlowskie faktycznie są robione ręcznie?


Przyznam szczerze, że miałam wyobrażenie ogromnej hali pełnej maszyn… Tam gdzie ogromne ramiona robotów wypisują czekoladowym “atramentem” delikatne wzorki kwiatków, motylków, bałwanków i innych dekoracji,i najbardziej rozpoznawalnego czekoladowego podpisu na świecie “E. Wedla”. Okazało się, że duch tradycji został zachowany i przy taśmie linii produkcyjnej siedziało kilkanaście… kilkadziesiąt miłych pań, które w skupieniu, sprawnymi i pewnymi ruchami zdobiły Torciki Wedlowskie w skomplikowane wzory.

01-produkcja-torcikow-wedlowskich02-fabryka-wedla03-fabryka-czekolady-wedla 04-torcik-wedlowski-zdobienie 05-zdobienie-torcikow-wedlowskich

Od wizyty kilka razy już widziałam w sklepach nową serię świątecznych wzorów i z większą miłością podchodzę do każdego z nich. Świadomość, że każdy torcik jest praktycznie niepowtarzalny budzi mój najszczerszy podziw.

Czy w Fabryce Czekolady pracują Umpa-lumpy?


Obiecałam, że nie zdradzę sekretów Fabryki Czekolady, dotyczących najniższych pięter produkcyjnych. Nie mogę więc Wam powiedzieć, czy faktycznie tam pracują skrzaty. I nie powiem Wam tego. Widziałam tam tylko jakiś szybki ruch na korytarzu, które znikał tuż za rogiem. Słyszałam też jak ktoś, wysokim głosikiem, nucił sobie jakąś improwizowaną melodyjkę. Tylko tyle… Jaka jest prawda, odpowiedzcie sobie sami.

Własny torcik wedlowski?


Tutaj odpowiedzią jest powód naszej obecności w Fabryce Wedla. Po przemierzeniu kilku pięter (jest tam aż 5 kondygnacji!) i zwiedzaniu taśm produkcyjnych oraz podglądaniu pań przy pracy i podziwianiu, jak orzechowe wafle oblewane są gorzką czekoladą w specjalnej maszynie, udaliśmy się na warsztaty. Mieliśmy zadanie — udekorowanie Torcików Wedlowskich. Oczywiście takimi samymi metodami co panie dekoratorki. Tylko z własnymi wzorami! Świetne zadanie dla tych, co lubią pichcić słodycze. Sama obecnie jestem na diecie i nie mogę pozwolić sobie na skosztowanie słodkości, to była to dla mnie świetna okazja do zrobienia czekoladowych prezentów dla najbliższych. Dostaliśmy kilka okrągłych waflowych tabliczek gotowych na nasze pomysły.

10-czekoladowy-pomysl-na-prezent 09-warsztaty-wedel

08-torcik-wedlowski-tradycja 07-recznie-robione-prezenty

Wspaniała zabawa! Tak się skupiłam nad jednym “projektem”, że nie zauważyłam, że z drugiej strony papierowego worka wycieka mi na rękę… biała czekolada! A tak sobie myślałam “o raju, ale szybko mi się ona kończy”, hehe.

Pod okiem doświadczonych cukierników, bardzo tolerancyjnie podchodzących do naszych wizji, powstało sześć czekoladowych prezentów! Dowiedziałam się przy okazji tych warsztatów, że i każdy z Was, klientów Wedla, może zamówić torciki z własnymi indywidualnymi pomysłami. Nie wiedziałam, że tak można, to przemiła niespodzianka. Jest tam cały duży dział, który zajmuje się obsługą indywidualnych potrzeb klientów!

PS. Przysięgam, że tylko zdobiłam torciki! Było ciężko. Było to poważne wyzwanie.


 Aaa! Mam dla Was coś jeszcze, fani czekolady! Myślę, że narobiłam Wam trochę smaka (wiem, bo sama mam, ale co poradzić… ) i muszę coś z tym zrobić. I oto mam mam plakat do wydrukowania, który może zawisnąć w każdym czekoladowym domku.

plakat-czekolada-rozumie

Pobieranie plakatu


➤  Polub My Pink Plum na Facebooku

Jeśli pobierasz moje grafiki — będzie mi bardzo miło jeżeli polubisz moją stronę.
Informuję na niej o nowych wpisach, które pojawiają się na blogu oraz innych grafikach do pobrania. 


➤  Pobierz grafikę

CZEKOLADA ROZUMIE

Plakat jest gotowy do pobrania wyżej, wystarczy zapisać plik.

  • Nie zmieniam wzorów na życzenie — nie piszcie do mnie w tej sprawie wiadomości, udostępniona grafika jest jej jedyną wersją
  • Grafika jest gotowa do druku w wysokiej jakości
  • Drukować ją można na każdym rodzaju papieru
  • Wymiary plakatu to A4
  • Plik zapisany jest w formacie JPG
  • Można z niego korzystać tylko dla własnego użytku i przekazywać linki dalej, by Wasi bliscy oraz znajomi też mogli się nim cieszyć, ale nie sprzedawajcie jej w żadnej postaci!

06-warsztaty-zdobienia-torcikow

Enjoy!!
magda

___

Wpis powstał we współpracy z marką Wedel.

Magda
O Autorze

Inżynier informatyki z wielkim sercem do… designu! Projektantka UI & UX, web designer oraz nauczyciel akademicki WIT. Właścicielka najpiękniejszego bloga w sieci :)

PODOBNE WPISY

Kreatywne migawki kwietnia '17
Kreatywne migawki kwietnia ’17
May 02, 2017
Co warto zobaczyć na Fuerteventurze
March 10, 2017
BULLET JOURNAL: moje rozkładówki na październik 2016
September 18, 2016
Najlepsze bezalkoholowe Mojito na ostatnie dni lata
August 29, 2016
Kapsuła czasu — prezent na rocznicę
June 18, 2016
Prosta zupa z soczewicy
Prosta zupa z soczewicy
May 29, 2016
13 albumów muzycznych, które nigdy się nie nudzą
May 04, 2016
Share Week 2016
March 24, 2016
Nadeszła wiosna!
March 22, 2016
  • Uwielbiam i czekoladę, i sam torcik wedlowski… Takie warsztaty- marzenie
    A plakat stworzony wprost dla mnie

    • Plakat powinien miec u siebie kazdy czekoladoholik, prawda? :)))

  • Ale smaka narobiłaś kochana

    • Haha! Torcik zawsze wywołuje uczucie „smaka” 😄😄😄

  • Ale super przygoda !!

    • Prawda!? Po prostu była jak wcześniejszy prezent świąteczny ❤️

  • Aleksandra

    Plakat idealny, tak bardzo o mnie:-) Jadłam raz Torcik Wedlowski, jednak mnie nie zachwycił, ale za to jestem oddaną fanką Ptasiego Mleczka i w moim domu znika ono w zastraszającym tempie.

    • Oh tak! Ptasie mleczko ma równie ciepłe miejsce w moim serduchu

  • Ale rzeczywiście to jest naukowo potwierdzone, że czasem sam zapach wystarczy człowiekowi do odczucia sytości! Fajnie Ci wyszły te torciki :))))) i świetny plakat!

    • Widzisz, powinnam jednak gdzieś tam poszukać mieszkania Dziękuję Aniu

  • Dla takiej wielbicielki czekolady jak ja nie można czytać takich postów!

  • Pani Komoda

    ooo tak czekolada zawsze mnie rozumie!

  • Coś wspaniałego! Smaczki pełne szczęścia uzupełniły nam wieczór. Jeśli chodzi o tradycję, to wczoraj upiekłem wspaniałe ciasto, które jadłem ostatnio około 15 lat temu. Moja babcia mi je piekła, bo uwielbiałem, a ona o tym wiedziała. Kochała mnie, więc pamiętała o mych ulubionych smakach. Było to ciasto przepełnione kakao. Teraz zjadłem je po tych piętnastu latach we własnym domu, bo przypomniało mi się, ot tak po prostu i upiekłem. Tradycja wraca, gdy jest dobrze zakorzeniona w duszy człowieka. Ciasto nazywało się murzynek i okazało się być bardzo proste w wykonaniu. To prawie tak, jak u Ciebie. Prosty projekt, piękny i ponadczasowy, bo oparty na zakorzenionej tradycji. Lubię Cię za to. Fajnie, że tu trafiłem!

  • Moja mama pracowała tam lata temu narobiła się tych słodyczy na akord całą masę i wracała do domu pachnąca czekoladą Szkoda, że nie jest już to ta sama rewelacyjna firma trzymająca się ścisło receptur, bez dodawania tej paskudnej chemii. Dziś to nie smakuje już tak samo…