Autor  

5 sposobów na życie w zgodzie z sąsiadami


Jakich macie sąsiadów? Złoszczą się o byle co i złorzeczą na każdym kroku? A może jest tak miło, że możecie godzinami gawędzić z nimi pod blokiem? Z sąsiadami bywa różnie. Zbliża się sezon balkonowych dyskusji, imprez przy otwartych oknach i głośnych remontów w środku dnia. Mamy tu dla was krótką listę sposobów jak zyskać ich sympatię, a tym samym spokój, którym będziecie mogli się cieszyć w chwilach, kiedy będziecie go „zakłócać”.


1

Mów dzień dobry

Mów dzień dobry i uśmiechaj się nawet wtedy, kiedy jesteś niezadowolony. Twórz wokół siebie dobrą i miłą atmosferę. Ludzie nie są z natury źli, są po prostu nieufni. Jeśli przyzwyczaisz ich do tego, że nie jesteś”cham i prostak” — odpłacą ci z nawiązką! Nie udawaj, że kogoś nie widzisz, bo nie. Jeśli ktoś na ciebie patrzy — uśmiechnij się, lekki ukłon głowy nie spowoduje, że spadnie ci ona z szyi. Zostaniesz dobrze zapamiętany. To pierwszy i najważniejszy krok w drodze do dobrego życia z sąsiadami. Ba! Z wszystkimi wokoło.


2

Nie uciekaj

Nie udawaj również, że nie widzisz nikogo, kiedy wchodzisz do bloku. To chyba najgorsze! Już wolę spotkać osiedlowego mruka, czy nadziać się na wściekłego ratlerka. Nie ma nic bardziej irytującego niż widok sąsiada, który jak cię widzi, nagle dostrzega coś dużo ciekawszego w pustce przed sobą. Biegniesz do drzwi, które na pół sekundy przed tobą się zamykają. Pamiętaj, że z drugiej strony nie ma nic bardziej irytującego, niż ty robiący to samo. Pamiętaj. Kiedy otwierasz drzwi, zawsze się obejrzyj za siebie, czy ktoś znajomy nie goni do wejścia. Nic nie stracisz, jeśli poczekasz z otwartymi drzwiami i skorzystasz z pierwszego punktu!


3

Pomagaj

Pomoc przy drzwiach jest na tyle ważna, że zajmuje dwa punkty. Jeśli widzisz, że ktoś się szamocze z drzwiami, by wyjść/wejść do bloku, lub widzisz, że za sekundę będzie, bo ma siaty z zakupami, dziecko w wózku, dziecko z ogromnym rowerem albo starsza i schorowana sąsiadka, możecie wykazać się i podejść, pomóc. Cierpliwie i bez wyrzutu. Zyskacie na tym nie tylko sympatię potrzebującego, ale doskonałe samopoczucie i świadomość, że jesteście dobrymi i pomocnymi ludźmi.

Raz na jakiś czas można nawiązać jakąś drobną relację, pożyczając coś od sąsiada. Tylko pamiętajcie — zwróćcie jak najszybciej. Może nawet odrobinę więcej możecie zwrócić. Pół kilo mąki? Pewnie! Oddajcie kilogram, nie ma co się rozliczać tak dokładnie. Z czasem wyrobi się taka sympatia między wami, że będziecie odwiedzać się przy herbacie i ciastku.


4

Nie ma nic złego w rozmowie

Pierwszy zagadaj! Ja wiem, nie raz mówimy sobie „o, nawet dzień dobry nie powiedział, nic nigdy nie powie„. Sami tak z Madzią komentujemy między sobą. Staramy się, jak tylko jest okazja, coś powiedzieć. Nie musi to być coś wyjątkowo ważnego, czy odkrywczego. Wystarczy, że powiesz „jaki śliczny piesek! Jak się nazywa?” Wykażcie, chociażby drobne, zainteresowanie. Przykład z psem jest wyjątkowo skuteczny (jeszcze bardziej spajają sąsiedzkie więzi rodzące się dzięki przyjaźniom dzieci). Jest to idealny moment, by przystanąć na chwilę i zacząć budować dobrą relację. Jeśli sąsiedzi są młodzi, zaproście do siebie na herbatę. Dzieci traktujcie poważnie. Im też należy się dobre słowo.


5

Szanujmy się nawzajem

To teraz o pewnych sytuacjach. Pamiętajcie — wasz dom, wasza twierdza, wasze zasady. Jeśli nie dzieje się nic poważnego i niebezpiecznego – „wolność Tomku, w swoim domku”. To samo w przypadku sąsiadów. Jeśli nie naruszacie miru domowego ludzi za ścianą w sposób tak rażący, że sami byście się w analogicznej, a odwrotnej sytuacji czuli źle, wszystko jest ok. Jeśli ma być impreza — powinniście uprzedzić sąsiadów, że może być głośno. Informujcie, a nie pytajcie o pozwolenie. Starajcie się jednak głośność regulować. Muzyka nie musi być jak na koncercie, a koleżanka nie musi drzeć się na balkonie jak koza. Sami na pewno wyłapiecie moment, w którym dobry gospodarz powinien zareagować.

Czasami jednak sąsiedzi są przewrażliwieni i reagują na wiertarkę w środku dnia, płaczące, niedające się uciszyć niemowlę w nocy, czy na normalne, ciche rozmowy na balkonie o 23:30. Cóż — jeśli nie wezwali policji, to po prostu olejcie. To tylko lekkie, nic nieznaczące „potknięcia”. Nie ma takiej sytuacji złej, której nie można odwrócić na dobrą.


Jakie macie relacje ze swoimi sąsiadami? Jakie macie na nich sposoby?
Żyjecie z nimi w pokoju, czy prowadzicie wojny sąsiedzkie?
Złośliwie puszczacie im głośną muzykę, czy zapraszacie na grilla?

kamil-2

Kamil
O Autorze

Z wykształcenia dziennikarz. Z przyjemności fotograf. Z konieczności grafik. Z miłości bloger.

PODOBNE WPISY

00-stylowe-rowery-miejskie
5 powodów, dla których warto wyjść na rower ze swoją drugą połówką
May 31, 2016
Jak zyskać więcej miejsca w kuchni?
Jak zyskać więcej miejsca w kuchni? + BONUS!
April 22, 2016
notesy_do_organizacji_czasu
Jak zorganizować swojego faceta?
April 13, 2016
gry-dla-dwojga
Jak uratować weekend?
March 11, 2016
jedzenie-w-mediolanie
Zwiedzanie Mediolanu #2 — komunikacja i jedzenie
March 07, 2016
co-zwiedzic-w-mediolanie
Zwiedzanie Mediolanu #1 — moda, sztuka i zabytki
March 01, 2016
najpiekniejsze-flakony-perfum
9 najpiękniejszych flakonów pefrum
January 27, 2016
plakaty-o-milosci
Plakaty dla zakochanych
January 22, 2016
postanowienia-noworoczne-szablon
Lista postanowień noworocznych — grafika do druku
December 28, 2015
  • „koleżanka nie musi drzeć się na balkonie jak koza”
    tak się zastanawiam, rozmyślam i mimo wielu przeprowadzek chyba nigdy nie miałam jakiegoś większego problemu z sąsiadami.

  • Katarzyna Nowak

    Wszystkie zasady się sprawdzają, dopóki do mieszkania idealnie NAD Tobą nie wprowadzają się studenci (4 facetów) … I ich jedynym i najmocniejszym argumentem (wg nich) jest fakt, że prowadzą „nocne życie” …

    • Straszna szkoda, że oni nie chcą żyć w pokoju… ;/ Cóż, jest kilka sposobów na takich „studentów”

      • Katarzyna Nowak

        Będę walczyć (do upadłego)!

  • Zazwyczaj mam dobre relacje z sąsiadami, jednak pode mną mieszka starsza pani, której wszystko przeszkadza. Kiedyś oskarżyła nas, że przez nasze wiercenie w ścianie wywaliło jej korki, zaś ostatnio poprosiła by moja roczna córka chodziła ciszej, bo ją głowa od tego boli Biorę poprawkę na jej podeszły już wiek i z uśmiechem na twarzy zawsze mówię jej dzień dobry

    • Hej, Ela! Pewnie samotna pani, która szuka kontaktu, a zapomniała, że będąc wyrozumiałym więcej zyska Ale tak jak mówisz, warto wziąć poprawkę na wiek sąsiadki

  • Super! Ja na przykład uwielbiam te pogaduszki z sąsiadami to takie drobne uprzejmości, które powodują, że świat staje się piękniejszy

  • RoxieHart89

    A cóż to za kostka motywacyjna i girlanda z róż będą następne??

  • Świetny wpis, który zdecydowanie może pomóc ludziom żyjącym w blokach. Aż mam ochotę wydrukować ten tekst i przywiesić na głównych drzwiach wejściowych! Powiedzenie zwykłego „dzień dobry” i rozmowa daje niesamowite efekty