Autor  

Dlaczego warto wstawać (i kłaść się) wcześniej


Od dwóch lat wstaję o godzinie 6:00 rano. Czasem nawet wcześniej, bo na e-maile potrafię odpisywać przed godziną 5:00, co wprawia w zdumienie niektórych adresatów. Kiedyś padło nawet pytanie, czy wysyłam je po nocnej imprezie lub przedłużonym wieczorze, zerwanym przy komputerze. Otóż nie, po prostu jestem wielką entuzjastką zdrowego snu i nie spędzam nocy pracując – robię to tylko w dzień. Kładę się z kurami i wstaję niczym ranny ptaszek. I wam tez to polecam! Czemu? Bo wtedy macie czas na wszystko. Jest czas na pracę, porządki będą zrobione oraz znajdzie się chwila na odpoczynek i wylegiwanie się przed ulubionym serialem. Jak się do tego zabrać? Mam 4 rady, którymi podzielili się mądrzejsi ode mnie, oraz takie, które wynikły z moich obserwacji. Jedno jest pewne, pomagają – jeśli tylko wprowadzi się je w życie.

Po pierwsze – nawyk wcześniejszego wstawania

Wiem, to nie jest takie łatwe. Przesuwanie drzemki to istny rytuał, wiec wstajemy zawsze w ostatniej chwili, mając wymierzone co do minuty wszystkie poranne czynności. Jest na to sposób, który poznałam dzięki Happyholic i jej cyklowi 23 kroki do szczęścia. Dawkujmy sobie poranne budzenie, wstając każdego dnia wcześniej. W pierwszym tygodniu może to być 10 minut, w kolejny 15. Aż dojdziemy do godziny, która jest naszym celem. Znam wiele osób, dla których ta metoda była strzałem w dziesiątkę, chociaż już na swoich nawykach postawili krzyżyk.
Po drugie – najważniejsze sprawy przed 12:00
Złota rada, którą podzielił się Michał Szafrański na jednej z konferencji Wenusjanek. Załatwiajmy wszystko co najpilniejsze i najważniejsze do godziny 12:00. To faktycznie świetne rozwiązanie, żeby w drugiej połowie dnia trochę wyluzować, nie martwić się, ze mamy jeszcze tyle pilnych spraw na głowie. Nie ma co dokładać na później tego, co i tak jest do zrobienia. 
Po trzecie – unikanie drzemek w ciągu dnia

One rozleniwiają, przesuwają nam nasz codzienny rytm i powodują, że kładziemy się spać z opóźnieniem. Wtedy też, kolejnego dnia, wstajemy za późno – koło się zamyka. Po za tym takie drzemki dają kopa demotywującego, którym jest uczucie kapcia w ustach i boląca głowa. Na pewno znacie je doskonale i wiecie, ze wyjątkowo ciężko zabrać się do czegokolwiek po takiej drzemce.
Po czwarte – w weekend panują te same zasady

No, chyba, że akurat imprezowaliśmy. Na to zawsze znajdzie się usprawiedliwienie. Jeśli jednak spędzacie weekend w domu, to starajcie się nie robić sobie mini wakacji od porannego wstawania. Jeśli już się zdarzy, ze zasiedzicie się przed TV te kilka godzin i zamiast o 23:00 uśniecie o 2 nad ranem, to wstańcie o 9:00, a nie w południe (lub co gorsza – grubo po południu). Wtedy cały dzień będzie zrujnowany. Kolejny także. 

Dlaczego warto kłaść się i wstawać wcześniej?
 Żeby mieć czas. Podobno cenniejszy od złota

PS. Chciałam Wam jeszcze przypomnieć, że do 31.07.15 r. możecie kupić
przepiękne i klasyczne zegarki Daniel Wellington z rabatem 15%
w sklepie internetowym marki! Wystarczy podać kod “mypinkplum”.

Magda
O Autorze

Inżynier informatyki z wielkim sercem do… designu! Projektantka UI & UX, web designer oraz nauczyciel akademicki WIT. Właścicielka najpiękniejszego bloga w sieci :)

PODOBNE WPISY

Nasz mini zielnik — wieszanie doniczek bez wiercenia w elewacji
Nasz mini zielnik — wieszanie doniczek bez wiercenia w elewacji
June 13, 2018
99 prezentów dla osób, którym ciężko coś kupić
99 prezentów dla osób, którym ciężko coś kupić
December 07, 2017
Kreatywne migawki kwietnia '17
Kreatywne migawki kwietnia ’17
May 02, 2017
Czym jest Project Life i dlaczego postanowiłam go zacząć
September 12, 2016
Kapsuła czasu — prezent na rocznicę
June 18, 2016
Rowerowy konkurs w miejskim stylu!
June 10, 2016
5 powodów, dla których warto wyjść na rower ze swoją drugą połówką
May 31, 2016
Jak zyskać więcej miejsca w kuchni? + BONUS!
April 22, 2016
5 sposobów na życie w zgodzie z sąsiadami
April 16, 2016